Handel transgraniczny on-line ze stałą tendencją wzrostu

Data 16-11-2016
Autor: Rafał Cheliński
LOGISTYKA
Czego szukają klienci w sklepach za granicą? Jak cross border wpływa na rynek sklepów i nawyki zakupowe klientów? Jak ekspansja międzynarodowych sklepów zmienia i wymusza wprowadzanie innowacji oraz nowych modeli biznesowych? Czy odgórne regulacje mogą zmienić układ sił w UE, a nawet globalnie? O tym więcej w poniższym artykule.

Przyglądając się wynikom firm logistycznych można zaobserwować jak rozwija się międzynarodowy rynek eCommerce. Powstaje coraz więcej raportów krajowych i międzynarodowych na ten temat, jednak aby dowiedzieć się, jak faktycznie wyglądają zakupy klientów w zagranicznych sklepach i jak wygląda ekspansja podmiotów zagranicznych, należy odpowiedzieć sobie na pytania kto, co oraz gdzie kupuje?

Zacznijmy od sylwetki osób kupujących transgranicznie. Przeglądając raport International Post Corporation dotyczący sprzedaży i zakupów międzynarodowych (cross borderowych) rysuje się ciekawy profil kupujących. 74% kupujących to osoby powyżej 34 roku, mieszkające w miastach. 63% badanych (na 4075 respondentów z 17 krajów) deklaruje zakupy cross-borderowe raz w miesiącu. W Chinach deklaracje zakupów cross borderowych są, według różnych raportów, na poziomie od 6 do 40%, co przy wielkości populacji czyni to największy kraj kupujący zagranicą.

Zakupów dokonujemy w domu przed komputerem w 77% przypadków,  chyba że jesteśmy w Chinach, to wtedy zamawiamy przez tablet lub smartfon (53%, w USA zaledwie 26%). Jeśli decydujemy się na zakup produktu za granicą to zamawiamy go do domu (76%), chyba że jesteśmy Norwegiem lub Islandczykiem, to zamawiamy produkt na pocztę (odbiór w punkcie, odpowiednio 44% i 48%).

Za zakupy płacimy PayPal’em (49%) lub kartą kredytową (43%). Zdarza nam się płacić gotówką przy odbiorze, jednak tylko w 2% przypadków. Płatność gotówką przy odbiorze jest bardzo rzadko dostępna ze względu na wysokie koszty w stosunku do innych rodzajów płatności. Sama forma płatności przy odbiorze ma również dużo wyższy współczynnik zwrotów (klienci zamawiają i nie odbierają przesyłki).

Zamówiony produkt chcemy obserwować. Informacje o procesie doręczenia chcielibyśmy otrzymywać emailem (77%), jednak tylko w 60% przypadków jest możliwe śledzenie przesyłki (w najbliższym czasie zmieni się to dzięki regulacjom unijnym, o czym w dalszej części). Zamówiony produkt musi dojść do nas w ciągu 5 dni (65%), dłuższy czas doręczenia jest nieakceptowalny, chyba że produkt zamówiliśmy z USA, wtedy możemy poczekać do 7 dni  (42%). Najważniejszą rzeczą dla ankietowanych przy podejmowaniu decyzji o zakupie w sklepie zagranicznym jest jasna i łatwa możliwość zwrotu. Co nie jest proste ze względu na bardzo wysokie koszty przesyłki zagranicznej.

Najczęściej wybierane kategorie zakupowe nie powinny być zaskoczeniem. Najchętniej kupujemy ubrania i obuwie (25%), elektronikę (14%) oraz książki i muzykę (11%). Produkty zamawiamy z Chin (29%), UK (19%), Niemiec (14%) oraz USA (13%). Wartość zawianych produktów mieści się w przedziale 10-100 euro (59%), co jest dość szerokim przedziałem. Na koniec warto dodać, że zamawiamy małe rzeczy, bo 69% jest do 2 kg, a 84% zamawianych produktów do 4 kg. Jest to bardzo ważne dla sprzedających, którzy zamierzają rozpocząć sprzedaż na rynki zagraniczne, ponieważ przesyłki do 2 kg mogą „chodzić” po Europie strumieniem listowym (atrakcyjna cena w stosunku do kuriera), a na przesyłki do 4 kg uzyskamy znacznie lepszą cenę u kuriera niż do 30 kg.

Skoro już wiemy, jak wygląda konsument na zachodzie, to spójrzmy jak to wygląda w Polsce. Polski konsument, który kupuje za granicą, stanowi niewielką grupę, bo ok. 10% kupujących według Gemiusa. Najczęściej kupuje na eBay’u(19%), Aliexpressie (12%) i Amazonie (9%). Jest mężczyzną w wieku 15-35 lat z miasta, z wyższym wykształceniem i zarobkami >5000 zł. Najczęściej kupuje odzież (30%), książki i płyty (20%) oraz obuwie (19%).

Wygląda na to, że nie odbiegamy od naszych kolegów z Europy i szukamy podobnych kategorii i produktów, tylko nasi kupujący są w innym przedziale wiekowym. Skoro już wiemy, jak wygląda przeciętny kupujący, to warto się przyjrzeć jak to wygląda z drugiej strony. Jakie trendy widzimy wśród sprzedających?

Rynek sprzedaży transgranicznej obrazuje nam raport (eCommerce-‐europe.eu), który przebadał 585 podmiotów. Największą grupę sprzedawców transgranicznych stanowią małe podmioty (61%), zatrudniające od 1 do 10 pracowników, jednak to firmy powyżej 250 pracowników są odpowiedzialne za większościowy wolumen przesyłek. Sprzedawcy detaliczni pozostają znacznie w tyle w porównaniu do „pure player”, którzy już wychodzą poza swoje kraje i rozpoczynają sprzedaż międzynarodową czy też korporacje, które wdrażają strategię multi/omnichannelowe. To właśnie duże organizacje najszybciej dostosowują się do strategii międzynarodowej, czerpiąc doświadczenie ze swojej działalności detalicznej.

Podejście do sprzedaży transgranicznej pokazuje też, że ¼ podmiotów nie jest w ogóle zainteresowana taką działalnością, a 15% ją rozważa lub planuje. Brak zainteresowania sprzedażą transgraniczną wynika z nieznajomości czy stopnia skomplikowanego prawa, braku strategii oraz kompetencji w organizacji. Świadomość wysokich kosztów wejścia na rynek zagraniczny, związana z dostosowaniem się np. do warunków prawnych, lokalnych płatności czy obsługi klientów i zwrotów powoduje, że wiele firm nie rozważa w swojej strategii czy nie priorytetyzuje ekspansji zagranicznej.

 

Odległym, ale najciekawszym rynkiem pod względem cross borderu, wydają się być Chiny. Według eMarketer.com rynek ten jest warty ok. 86 miliardów dolarów i 15% kupujących kupuje za granicą. Wstępne szacunki mówią o ok. 300 milionach kupujących do 2020 r. Ilość „ekupujących” za granicą wzrosła o 70% w 2015 r. Tak wysoki wynik udało się osiągnąć nie tylko dzięki wzrostowi zamożności mieszkańców Państwa Środka, ale w głównej mierze dzięki udostępnieniu marketplace’ów, takich jak Tmall Global w 2014 r. i JD Worldwide w 2015 r. Szacowane średnie roczne wydatki kupujących na zakupy zagraniczne są na poziomie $473. Chiny są na tyle interesującym przypadkiem, że tak dużego zaangażowania kupujących w zagranicznych sklepach nigdzie nie obserwujemy. Duże zainteresowanie może wynikać z korzystniejszych cen w porównaniu z lokalnymi sprzedawcami, lepszej jakości produktów czy szerszej oferty.

Europejski rynek eCommerce nie wydaje się tak interesujący pod względem wzrostów, jednak mimo wszystko jest bardzo dynamiczny. Być może Brexit będzie mieć jakieś znaczenie dla sprzedających i kupujących, ale znacznie większą rolę odegra dostosowanie się do lokalnych rynków takich graczy jak Alibaba. Sprzedaż w UE w roku 2016 jest o 13,3% wyższa niż w 2015 (€455,3 miliardów; Ecommerce Foundation). 296 milionów kupujących, wydających średnio €1 540 rocznie (w Polsce 1225 zł; RetailMeNot), to dla UE za mało, ponieważ duża część dynamiki wzrostu w handlu pochodzi z eCommerce’u. Wielka Brytana, Francja i Niemcy są odpowiedzialne za 62% całego obrotu eCommerce’owego w UE. Dzisiaj tylko 57% Europejczyków kupuje online i tylko 16% podmiotów SME sprzedaje online, a mniej niż połowa ze sprzedających, bowiem tylko 7,5%, sprzedaje transgranicznie.

Obecnie trzy główne czynniki hamujące rozwój eCommerce’u w Europie to: przepisy prawne, podatki (różne stawki VAT) oraz logistyka. Nad zniesieniem tych barier pracuje Komisja Europejska. I jeśli stawki za przesyłki pocztowe zostaną obniżone, jak miało to miejsce w roamingu zagranicznym, oraz ujednolicone zostaną prawa konsumentów, to z VAT sytuacja nie będzie taka prosta. Poczty, próbując bronić się przed regulacjami, które odgórnie ustalą stawki, tworzą holdingi takie jak asendia.com, gdzie widzimy współpracę poczty francuskiej i szwajcarskiej. Tego typu kooperacje będą coraz bardziej popularne i nie tylko pomogą sprzedawcom w wejściu na rynek lokalny, ale zajmą się pełną obsługą eCommerce, od usług marketingowych, przez zwroty po obsługę klienta czy podpięcie lokalnych płatności. Przed rozpoczęciem współpracy Asendia przeprowadzi z nami krótki wywiad, na końcu generując raport o naszych silnych stronach oraz obszarach do poprawki.

Dążenie UE do uregulowania rynku europejskiego wynikają z obawy zdominowania go poprzez organizacje spoza Unii, takie jak Alibaba, Amazon czy Ebay.

Podsumowując, wszystkie globalne dane i statystyki pokazują stały wzrost handlu transgranicznego on-line. Ponieważ globalizacja nieustannie wpływa na przedsiębiorstwa, technologie i całe gospodarki, zakupy online będą coraz powszechniejsze i prostsze, przy okazji zacierając granice.

 

Rafał Cheliński

e-mail: rafal.chelinski@poczta-polska.pl

tel.: + 48 696 137 137

Artykuł przygotowany przez: Rafał Cheliński

Nasze przesyłki

POCZTEX Ekspres 24
POCZTEX Kurier 48
Kurier MIEJSKI
Kurier KRAJOWY
Kurier BEZPOŚREDNI
Pakiet POLECONY eCommerce
Przesyłka PALETOWA
EMS
GLOBAL Exprѐs
Paczka UKRAINA PLUS
Odbiór w PUNKCIE

Obsługa zwrotów

eSKLEP

NOWE obowiązki sklepów

Usługi marketingowe

ZASADY NADAWANIA przesyłek

Poprawne ADRESOWANIE przesyłek listowych

Ułatwienia i aplikacje

eNADAWCA
eINFO
eMONITORING
Aplikacja MOBILNA
Zamów KURIERA
Wyszukiwarka PLACÓWEK
Materiały do pobrania
Pobierz LOGOTYPY
Pobierz BANNERY promocyjne

Contact Center

Usługi finansowe

Konta firmowe
Kredyty
Office Assistance
Ubezpieczenie Zakupionego Przedmiotu

Envelo

Neokartka
Neofaktura
Aplikacja MOBILNA

Artykuły

Łączenie usług

Kontakt

Poczta Polska

Bank Pocztowy

Pocztowe Towarzystwo
Ubezpieczeń Wzajemnych

Envelo.pl

eSklep



Polityka prywatności

Mapa strony



Infolinia:

801 333 444
z telefonów stacjonarnych
(opłata wg cennika operatora)
(+48) 438 420 600
z telefonów komórkowych oraz z telefonów stacjonarnych krajowych i zagranicznych
(opłata wg cennika operatora)

 

opłata wg cennika operatora

Ta strona wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień plików cookies w przeglądarce internetowej. Niedokonanie zmian ustawień na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.